środa, 27 lipca 2016

Dzieci, a fontanny miejskie - tak czy nie ?

Kiedy z nieba leje się żar każdy z nas szuka ochłody gdzie się da. Nad morzem czy jeziorem tłumy, tak też jest nad miejskimi fontannami. Ale czy to dobrze ?
Jako przyszła mama jestem zdecydowanie na nie ! Zmoczenie stóp przeżyje, ale pluskanie się małych dzieci w samych majtkach w fontannach ? nie ma opcji ;)

Skąd ten post ? A no skłoniła mnie do niego dzisiejsza sytuacja. 
Wybraliśmy się na spacer z pieskiem - w końcu i jej się należy porządna dawka powietrza nawet w ten upał. Wraz z mym lubym unikamy miejsc gdzie jest zakaz wprowadzania psów. Tak też było tym razem. Przechodząc obok miejsca gdzie znajdowały się fontanny, które wylatywały wprost z ziemi nie sposób by piesek o nie nie zahaczył.  Ledwo co umoczył język i tu pojawiła się sfrustrowana matka !!! Oburzona wielce, że pies śmie przejść po wodzie bo przecież tu biega jej praktycznie nagie dziecko na boso i ma frajdę! Dodam, że pies był na smyczy pod pełną opieką właściciela. Pytanie czy słusznie ?

źródło owej fontanny - Urząd Miasta Suwałki

Przyznam, że oburzyłam się niemiłosiernie gdy usłyszałam tekst "ciekawe jak Pan będzie się zachowywał gdy dziecko się Panu urodzi". A przepraszam bardzo - jak mam się zachowywać?! Moje dziecko od najmłodszego będzie miało kontakt ze zwierzętami i nie uważam tego za sprawę nadzwyczajną. :) Martwiłabym się bardziej o to co owa mamusia wie na temat zagrożeń na jakie naraża własne dziecko.

Trąbią o tym wszędzie - kąpiel w miejskich fontannach jest niebezpieczna szczególnie dla maluchów! Grozi to np. wysypką na ciele bądź grzybicą stóp. W wodzie znajdują się również drobnoustroje wywołujące infekcje oczu i uszu. W trakcie kąpieli można zakazić się również paciorkowcami, które powodują zapalenie gardła, ale również zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych bądź płuc. Warto również zaznaczyć, że za kąpiel w fontannach w większości miejsc grozi mandat. 

Podsumowując - groźniejsze jest puszczanie dziecka na 'pożarcie" wszelkim infekcjom i borykanie się z nimi długo, długo po ... czy też niewinny piesek, który chciał schłodzić sobie język ? :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz