środa, 31 sierpnia 2016

Nie mów mi jak mam rodzić!

Sfrustrowana nie jestem sobą aczkolwiek czuje się zobowiązana do poruszenia tematu.

Czemu obcy ludzie śmią nam mówić co jest dla Nas i naszego dziecka najlepsze ?! Dużo czytam, pytam i analizuje niemniej nigdy nie wpadłam na pomysł mówienia swojej najlepszej przyjaciółce jak ma rodzić, a co dopiero obcym kobietom. Uważam, że jest to indywidualna sprawa każdej z Nas. Czy wszyscy wokół mają skończony jakiś doktorat z ginekologii , a mnie to ominęło ?! 

NATURA PONAD WSZYSTKO

Kiedyś było tak, że poród naturalny był czymś oczywistym. Kobiety rodziły 5 kilogramowe dzieci w wielogodzinnych bólach. Często doprowadzało to do uszkodzenia dróg rodnych i krwotoków, które były zagrożeniem dla matki.

Dziś ? Dziś również jest spore grono kobiet oraz lekarzy, którzy uważają, że kobieta powinna rodzić drogami natury i w bólach. Może i powinna, ale po co? Mamy XXI w. medycyna poszła do przodu w związku z czym jest możliwość przewidzenia komplikacji okołoporodowych. Możemy ograniczyć ból i cierpienie, a ciąże rozwiązać planowanym zabiegiem tzw. cięciem cesarskim. Dla dziecka i kobiety to czasem najlepsze rozwiązanie. 

Powodami dla których wykonanie tego zabiegu jest wskazane to np.:

łożysko przodujące bądź odklejające się, zatrucie ciążowe matki przebiegające z wysokim ciśnieniem tętniczym, poprzeczne położenie płodu, zaburzenia akcji serca płodu, owinięcie się dziecka pępowiną, pęknięcie macicy bądź czas który upłynął od odejścia wód płodowych przekraczający 18 godzin.

Jakie są tego plusy?

Przede wszystkim utrzymanie przy życiu dziecka i matki w sytuacji krytycznej! Następnie, jeśli jest to zabieg zaplanowany , znasz dokładną datę przyjścia dziecka na świat. Nie ma też obaw, że nie będziesz miała siły bądź przestaniesz kontrolować swoje zachowanie, a te przy porodzie naturalnym bywają baaardzo różne ;) Nie ma zmęczenia skurczami i parciem. Twoja pochwa jak i krocze pozostaje w stanie 'nienaruszonym', co nie zmienia Twojej atrakcyjności seksualnej (nie oszukujmy się - dość ważny aspekt dla wielu z Nas). Dziecko nie będzie zmęczone przeciskaniem się przez kanał rodny co pozwoli na ewentualnie uniknięcie zakażenia florą bakteryjną z pochwy.

A minusy? o nich też warto napisać. Cesarskie cięcie to jakby nie patrzeć operacja, która niesie ze sobą ryzyko powikłań. Okres 'dochodzenia' do siebie po zabiegu jest znacznie dłuższy niż po porodzie naturalnym, a dziecko nie ma czasu na przygotowanie się do zmiany otoczenia. 
Sama byłam skłonna urodzić dziecko naturalnie, w końcu matka natura mnie na to przygotowywała całe 9 miesięcy. Jak się jednak okazało na jednym z ostatnich badań USG nie będzie to możliwe. Nie dlatego, że błagałam lekarza na kolanach by wypisał mi skierowanie ale dlatego, że mój synek okazał się ponad 4 kg malcem z dużą główką, a moje biodra są zdecydowanie za wąskie. To jest tzw. niewspółmierność porodowa - jedno ze wskazań do cesarskiego cięcia. Poinformowano mnie, że będzie to najlepsza decyzja dla Nas obojga na co zgodziłam się bez wahania.

'Matka polka' powie - ja i tak bym próbowała.
Szczerze? Proszę bardzo ! Jeśli uważasz, że podważanie decyzji lekarza jest rozsądniejsze i warto narażać życie własnego dziecka - próbuj. 

Ja nie mam zamiaru. Ufam specjalistom, a czy będę czuła się przez to gorszą matką ? Nie! Bo niby dlaczego ? wszystko robione jest z myślą o zdrowiu moim i dziecka i to jest dla mnie najważniejsze. Nie widzę powodów bym musiała męczyć się 15 godzin albo i więcej na sali porodowej, a potem i tak skończyłoby się to cesarskim cięciem albo nie daj boże powikłaniami. I nie jest to wygoda tylko zdrowy rozsądek. 

P.S. Nie potępiam zwolenników porodów naturalnych, ale oczekuję zrozumienia dla tych kobiet, które nie mogą w ten sposób urodzić swoich pociech. Nie z lenistwa, a po prostu z troski o zdrowie. :)


sobota, 27 sierpnia 2016

Nie musi być drogo by był efekt - makijażowe niezbędniki.

Uwielbiam makijaż! staram się poznawać wszystkie jego tajniki by był perfekcyjny. Jak wiemy ten profesjonalny wymaga precyzji i czasu, a nie zawsze go mamy. 

Często pytacie mnie na instagramie jakimi kosmetykami wykonuję makijaż, czy dużo czasu trzeba poświęcić by uzyskać taki efekt. Otóż nie ! stanie przed lustrem z rana godzinę czy dwie to nie dla mnie choć z makijażu nie zrezygnuję nigdy ;) ma być szybko i efektownie, jak ?

Oto moje niezbędniki :


Revlon colorstay - ja używam do cery tłustej i mieszanej mimo, że mam cerę normalną. Jak dla mnie ma po prostu lepszą, delikatniejszą konsystencję. Do wyboru jest mnóstwo kolorów. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Dodam, że sprawdza się raczej w okresie jesień/ zima bo latem byłby zdecydowanie za ciężki.


Ziemia Egipska - kosmetyk niezastąpiony, pasujący do każdego typu urody. Występuje w jednym odcieniu jednak możliwości jakie daje są nieocenione. Nadaje skórze promienny i zdrowy wygląd. Daje matowe wykończenie. W zależności od ilości nałożonego produktu można manipulować kolorem, co pozwala modelować twarz. W okresie letnim nakładam go na pokremowaną wcześniej twarz - zdecydowanie wystarczy do podkreślenia opalenizny :)


Korektor do brwi 5w1 z Eveline - posiadam w kolorze brązowym (light). Pokochałam od pierwszego użycia. Nadaje brwiom odpowiedni zarys, nie brudzi skóry poza linią brwi co jest dla mnie dużym plusem. Dodatkowo tani i wydajny.

Eyeliner od essence - za często nie używam, aczkolwiek polecam. Sprawdza się na wyjścia. Nie ściera się ani nie rozmazuje.



U mnie tyle wystarczy by mieć perfekcyjny makijaż na co dzień :) Od święta dodam trochę różu i rozświetlacza, mocniej podkreślę brwi. Zdarzy mi się wymodelować twarz 'na mokro'. Efekt staje się od razu bardziej spektakularny, ale co za tym idzie - trzeba posiedzieć troszkę dłużej przed lustrem :)


Jakie są wasze niezbędniki, których używacie na co dzień?





wtorek, 23 sierpnia 2016

Jaki ojciec taki syn.

W chwili gdy dowiedziałam się, że szczęście które jest pod moim sercem to chłopiec pojawiło się u mnie pytanie - a jeśli będzie taki jak TATA?

Cuuuuuudownie !!!!! Dlaczego?

Banalne pytanie. Skoro ja wybrałam tatuśka to kiedy mój syn będzie już ciut starszy i śmiało będzie mógł wybrać się na randkę to zapewne zwabi jakąś piękną i mądrą kobietę tym czym mnie mój ukochany. W końcu tatuś będzie idealnym wzorem do naśladowania dla Naszego brzdąca :) 

Po pierwsze - Pasja. I nie musi to być piłka nożna jak u tatusia (choć miło by było - w końcu miałby najlepszego nauczyciela tuż pod nosem ;p ). Niech mój syn ma taką pasję, która pochłonie go bez reszty, która będzie sprawiała mu radość. Niech to będzie coś co zawsze będzie pchało Go do przodu, będzie napędzać w Nim chęć bycia lepszym i spełnionym. Niech się tym cieszy jak Jego tata z każdej obronionej bramki, a na pewno będzie szczęśliwym człowiekiem. W Nas zawsze będzie miał wsparcie i to to z najwyższej półki :)

Po drugie - dobrze jest mieć u swego boku mężczyznę, który potrafi naprawić kran, skręcić szafki, wymienić oponę w samochodzie itp. Ktoś to kiedyś ładnie ujął - techniczny umysł. Będę szczera i otwarcie przyznam, że nie znam się na tym wszystkim i tu cenię sobie pomoc mojego ukochanego. Niech mój syn potrafi choć połowę, a jego przyszła wybranka będzie nam na pewno wdzięczna, że wychowaliśmy swojego syna na zaradnego faceta, a nie fajtłapę ;)

Poczucie humoru i dystans do siebie to banał ale za to jak ważny w życiu. Nikt mnie w życiu tak nie rozśmieszał i nie powodował tylu uśmiechów. Pewnie kiedyś będę miała żal - w końcu będzie to powód pojawienia się kurzych łapek w okolicach oczu .. no ale zawsze coś trzeba poświęcić dla dobrych wspomnień, padło na urodę ;)

I to co uważam za najważniejsze - umiejętność okazywania uczuć. Dla mnie to właśnie ta cecha pokazuje siłę. Będę to powtarzać mojemu dziecku zawsze. Prawdziwy facet, który jest pewny swojej męskości wie, że wrażliwość to żaden wstyd ani tym bardziej słabość. Z tej wrażliwości bierze się szacunek i miłość do najbliższych. Z tego miękkiego serducha wypływa porozumienie, które Nas łączy mimo, że czasem bywa .. ostro :D Kiedy widzę jak ten mój 'minio' cieszy się z każdej  rzeczy, którą robimy dla Naszego dziecka, kiedy widzę jak się nie może doczekać aż będzie z Nami wiem, że Natanek będzie miał najlepszego Ojca jakiego mógł sobie wymarzyć. Będzie miał idealną rodzinę bo ze szczerych uczuć zawsze powstają same dobre rzeczy. 

Wiem, że cechy te ceni sobie znaczna większość kobiet. I chciałabym by mój syn odziedziczył właśnie je + ojcowski uśmiech :) resztę dostanie od mamy i będzie idealny kandydat na męża za jakieś 25 lat :D

P.S. Nie idealizując tego mojego chłopa przyznam, że ma wady, ale są na tyle nieskomplikowane, że jestem w stanie je akceptować do starości ;P Ale nie oszukujmy się.. ludzi idealnych brak na tym świecie i to się nie zmieni.

źródło: internet