Jestem mamą 3 miesięcznego malucha. Pełzanie, raczkowanie, chodzenie to etapy które są przed Nami.
Jak niejedna mama ze wszystkim jestem na przód. Dużo czytam, pytam tak by moje dziecko wychowywało się w świetle tego co zdrowe i dobre, a nie wśród tego co mu szkodzi, a wygodne jest właściwie tylko dla rodziców :)
Ostatnio zauważyłam, że młode mamy katują kręgosłupy swoich małych dzieci tym wynalazkiem ! Pytam po co ?!
Chodzik znam głównie z opowiadań rodziców.. jak to w nich nie biegaliśmy z jednego końca mieszkania do drugiego :-) podobno frajda była ogromna ale czy ktoś pomyślał wtedy o naszym zdrowiu i jak to odbije się na nas w przyszłości? Przypuszczam, że nie.
Chodzik to zło zarówno dla dziecka, które zaczyna raczkować jak i dla tego, które próbuje już chodzić. O tych które nie siedzą nawet nie wspominam bo to dla mnie oczywista oczywistość :)
Ktoś mógłby zapytać - ale dlaczego?
Odpowiedź jest prosta. Gdy włożymy naszego szkraba do chodzika wszystkie płynne procesy rozwojowe zostają zakłócone. Dziecko w chwili stawiania pierwszych kroków, gdy próbuje się puszczać i utrzymać pozycję stojącą w sposób naturalny przygotowuje się do stania jak i chodzenia. W chodziku natomiast, tak na prawdę ani nie siedzi ani nie chodzi.
W procesie samodzielnej nauki podnoszenia się i stawania dziecko uczy się przenosić ciężar swojego ciała na stopy oraz przenosić środek ciężkości z jednej strony na drugą. Poznaje również otoczenie oraz rozwija świadomość własnego ciała. W chodziku nie ma o tym mowy ! dodatkowo dziecko nie jest zachęcane do chodzenia, jak to się może wydawać, tylko się rozleniwia. Warto też dodać, że praca stóp w chodziku jest nieprawidłowa - dziecko nie uczy się przetaczania stóp od pięty do palców tylko się nimi odbija. Nie jest to zdrowe, a w późniejszym etapie rozwoju często prowadzi do koślawienia stóp.
Podsumowując ! Pozwól swojemu dziecku rozwijać się w swoim tempie. Nie ucz go na siłę siedzieć, raczkować czy chodzić. Dziecko samo wie kiedy jest na to gotowe. Uwierz, że to będzie dla Niego najlepsze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz