9 miesięczne oczekiwanie na malucha to również czas, w którym trzeba skompletować wyprawkę. Jednym z moich niezbędników okazał się tzw. miś szumiś. Dlaczego? Wychwalany przez znajomych pod niebiosa zyskał w moich oczach. Uznałam, że jeśli nawet się nie sprawdzi jako `usypiacz` to będzie zabawką dla Natanka :)
Szumiący miś zapewnia noworodkom podobne warunki do tych, panujących w życiu płodowym, co pozytywnie wpływa na działanie ich układu nerwowego. Spokojny szum, który wydobywa się z zabawki pomaga noworodkowi poradzić sobie z ogromną ilością bodźców, których nie poznał w łonie matki - przynosi ukojenie.
Trzeba przyznać, że dzieci są różne. Jedne od 1 dnia swojego życia śpią z przerwą na jedzenie po czym dalej zapadają w głęboki sen, a są też takie (do tych zdecydowanie należy mój misio), które poza jedzeniem i spaniem w minimalnej ilości - uwielbiają jak się je nosi na rękach, ciągle zabawia i nie opuszcza na krok. Ot taki przypadek :) Bez względu na to jakie jest nasze dziecię przychodzi taki moment, że to całe zmęczenie się kumuluje i szukamy złotego środka, który uśpi to nasze maleństwo na trochę dłużej bez uprzedniego godzinnego noszenia na rękach :)
W wszechobecnych internetach można wyszukać odgłosy suszarki bądź odkurzacza - ale to zdecydowanie nie działało na naszego chłopca, wręcz przeciwnie powodowało tylko jeszcze większe rozdrażnienie. Nie to co Wishbear - szumiący miś !
Natanek włożony do łóżeczka, obok włączony szumiś - chwila moment i dziecię śpi. Fakt, nie zawsze to działa ale.. 8/10 przypadków jest za sprawą tej cudnej zabawki. 40 minutowy tryb szumienia w zupełności wystarcza by dziecko zasnęło głębokim snem, potem sam się wyłącza a my możemy patrzeć na nasze śpiące dziecko bądź.. zająć się sobą! A gdy jego szumiąca część przestanie być potrzebna można ją bez problemu wyjąć i mamy super zabawkę dla naszego dziecka :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz