poniedziałek, 6 lutego 2017

dlaczego własnie to?

Każda mama staje w końcu przed wyborem - gotować czy kupić słoiczek ? 
Jestem mamą, chce dla mojego dziecka wszystkiego co najlepsze - zawsze to podkreślam.


Zanim zaczęliśmy rozszerzanie diety tez miałam dylemat - gotować czy nie. Zdecydowałam się kupić słoiczek. Dlaczego ? Już wyjaśniam :) 

Rozszerzanie diety zaczęliśmy z końcem stycznia czyli w martwym sezonie jeśli chodzi o zdrowe, ekologiczne, ogródkowe warzywa. Nie znaleźliśmy tez żadnego sprawdzonego źródła , a nie ufam tym sklepowym - zwykle są pryskane, z zawartością metali ciężkich i pestycydów. Te dla dzieci mają bardziej rygorystyczne normy od zwykłego jedzenia i ścisłe określenie zawartości składników odżywczych - to był dla mnie wystarczający powód by danie ze słoiczka było uzupełnieniem drogi mlecznej mojego księcia. Poza tym nie oszukujmy się - jak przekalkulowałam ile czasu i pieniędzy by mnie kosztowało przygotowanie tak różnorodnych dań doszłam do wniosku, że w momencie poznawania smaków przez moje dziecię to będzie najlepsza decyzja. A czas, który musiałabym poświecić na stanie przy garach wolę poświecić jemu. Czas wiec było zakupić pierwszy słoiczek :)

Tu pada kolejne pytanie - jaki ?

Na rynku mamy do wyboru bobofruta, gerbera, bobovite bądź babydream (jeśli są inne to nic mi o nich nie wiadomo) . Wg mnie największy i najbardziej zróżnicowany wybór ma Bobovita jednak gerberowi zdarzają się takie super słoiczki jak np. Śliwki. Trzeba z tego korzystać ! Im więcej smaków pozna nasze dziecko tym lepiej :) Jeśli chodzi o zawartość - wybieram takie produkty, których skład jest dla mnie jasny. Nie ma dodatków cukru, soli czy innych dziwnych wynalazków :) 

Warto dodać - nie dawaj dziecku jedzenia na siłę! Jeśli nie jest gotowe poczekaj, jeszcze zdąży się w życiu najeść róźnych wynalazków ludzkości :) Odrzuca teraz to spróbuj za tydzień lub dwa. Na pewno będzie bardziej zadowolone :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz